Trzeci wymiar-zapomnij o tym-przemyślenia/wspomnienia



 

Kiedy patrzę w ich źrenice widzę własne odbicie
Wspomnienia które iskrzą jeszcze dziś oczy szklą

/tak łzy napływają do oczu gdy słyszę tę nutę
Mały pokój i ja modląc się za ciszą
Która była mi najbliższą rzeczą bliższą niż ona i niż on

/10m2 malutki pokoik, niestety nie był wyłącznie mój,

cisza to była rzadkość, bardzo mi jej brakowało tam.

Ona nieobecna a on nieznany więc byłam zupełnie sama
Bliższą niż dom gdzie wyrosłem

/”dom” który trudno nazwać domem, piekło bardziej pasuje

Brak pieniędzy i alkohol niszczą proste

/za dobrze to poczułam na swojej skórze,

wiele osób i nikt nie pracujący, tak trafiłam na ulice aby mieć co jeść

Ktoś powiedział mi opisz to opisuję

/mi niestety wszyscy kazali siedzieć cicho więc siedziałam,

tak nikt mi nie wierzył

Nie wierzysz to spytaj moją siostrę ona też wie

/niestety u mnie ci co widzą wypierają to, bo przecież to „dobry dom”

Też pamięta boazerię na niej czerwień

/potłuczone naczynia, rozlana krew na panelach

Do dziś pewnie czeka aż ktoś kłótnie przerwie

/tak, nawet dziś gdy jadę tam na kilka dni nienawidzę momentów gdy są kłótnie,

one nadal trwają

Wiele razy uciekałem stamtąd uwierz znam to
Wiem co czuje dziecko myśli sobie biec bo
Jedyną myślą jest uciec stąd

/tak, często to się zdarzało, aby tylko na chwile uciec,

aby na chwile wyjść, nie widzieć, nie słyszeć

nawet marznąć ale aby tylko nie być w domu

Pamiętam późne popołudnie czwarte piętro
Im wyżej tym smutniej schody zamek kuchnię
Kiedy tak szedłem nieufnie patrząc czy alkohol cuchnie

/znam to za dobrze

Wiem jak boli i jak puchnie jeden Bóg wie o co były tamte kłótnie

/wiem jak boli za nic, jak boli bo kuzyn się przewrócił, bo nie umiał lekcji odrobić,

lub bo miał na to ochotę, zawsze byłam jak worek treningowy

za wszystko można było poczuć ból, ale musiałam siedzieć cicho

Dziś nie pałam do nich gniewem lecz jednego jestem pewien
Ten dom to nie był eden ilu takich jak ja nie wiem
Nie dociekam lecz jako dziecko nie widziałem w nich człowieka wiedz to

/trudno widzieć ludzi gdy próbuje się przetrwać,

gdy z każdej strony słyszy się, że ja kłamię,

że sama sobie robię siniaki, że przecież była spokojna noc

a to, że sąsiedzi zaczepiali pytali co się działo, to przecież tylko mój chory wymysł

ref.
A teraz śpij teraz śpij i zapomnij o tym
Co widziałeś, co słyszałeś, co przeżyłeś śnij i
Pomyśl, że to sen, że to wcale nie działo się
Tak będzie lepiej śpij.

/lecz często sen przywołuje koszmary

często sen to za mało

nie da się zapomnieć

nie da się wymazać wielu lat

bardzo bym chciała móc zapomnieć

ale nie potrafię

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>