Powrót do izolacji.

Było kilka tygodni dobrze. Było miło. Były spotkania na fotki, na kawę, na spacer lub wypady za miasto. Przez chwile byłam wśród ludzi i o wiele lepiej się czułam.

Ale wystarczyło kilka niemiłych kopniaków od losu i znowu wróciłam do punktu wyjścia.

A może nawet się cofnęłam jeszcze bardziej.

Gdy stworzyłam ten blog był przy mnie ktoś, choć rzadko ale był. Choć daleko i nie miał dla mnie czasu. Ale była odrobina nadziei, że za tydzień lub dwa zobaczę Go choć na chwile. A teraz?

Jeszcze bardziej odcięłam się od ludzi. Jeszcze bardziej niż kiedykolwiek do tej pory.

2 miesiące i 3-4 spotkania z ludźmi, w tym dwie sesje foto prawie bez rozmowy, zrobić swoje, kilka fajnych foto i do widzenia. Nawet czat mnie już nie bawi. Odrzucam wszystkie możliwości na ciekawszą rozmowę, odpychając ludzi już na dzień dobry. Nadziejka straciła nadzieje.

Telefon znowu nie dzwoni, gg milczy, czat cóż choć nie zachęcam do rozmowy, nie muszę robić nic aby przez cały dzień odezwała się może jedna osoba. Ale przecież nie mam ostrzeżenia przy nicku aby nie pisać.

Wczoraj przeczytałam kolejną książkę o depresji. Czy ją mam? Nie wiem, według specjalistów podobno to tylko problemy osobowościowe lub problemy hormonalne spowodowane niedoczynnością tarczycy, dla innych to tylko skutki sytuacji w jakiej jestem. Wiem, że moje plany i odliczanie do nich są miłe. Ale co mi innego zostało?

Jestem zbyt toksyczna, zbyt negatywna. Więc zawsze będę sama. Zawsze z dala od ludzi. Tak jest najlepiej dla wszystkich.

 

3 thoughts on “Powrót do izolacji.

  1. Pragniesz obecności i bycia zauważoną tego pragnie twoje serce ale umysł blokuje ci zdolność współistnienia z innymi. Każdego dnia budzisz się i zastanawiasz się po co i dlaczego skoro. Moje serce bije tylko dla mnie, bo nikt inny mnie nie rozumie. Możesz powiedzieć co ja w ogóle o tym mogę wiedzieć. To prawda nie wiem jak to Ty przeżywasz natomiast wiem jak ja to czuję. Budujesz granice choć tak naprawdę nie chcesz im bardziej chciała byś z kimś pogadać tym bardziej się oddalasz. A ja dzisiaj daje ci białą kartkę kasuje wszystko co było w twoim życiu do tej pory. Możesz każdego dnia wstać rano i napisać na kartce nowy rozdział swojego życia, i wiem, że to nie będzie w cale łatwo. Jedna najważniejsza informacja na dziś dla Ciebie jest taka, że ludzie nie są dla Ciebie lecz TY dla ludzi. Spróbuj tak a zobaczysz, że twoje bariery padną. Powodzenia. Napisz jak będziesz chciała.

    1. Swojego czasu jeden dobry cyber znajomy napisał o mnie, że jestem osobą, która musi żyć dla kogoś. i może miał w tym wiele racji. Ale ja już nie mam dla kogo i straciłam nadzieje, że ktoś się mną zainteresuje. Ja nie mam ludzi dookoła siebie. Do tego sytuacja w jakiej jestem pozbawia mnie złudzeń i tworzenie kolejnych rozdziałów mija się z sensem :(:( Życie dla mnie zawsze było i będzie bardzo brutalne. ale dziękuje za te kilka słów.

  2. Cześć, mam podobnie jak Ty, jest coraz gorzej, czuje, ze każdy zajęty tylko sobą i choćbym nie wiem jak się starała, wyciągała rękę to mało kto chce tą rękę chwycić. A chce naprawić błędy z wcześniejszych lat kiedy relacje mnue nie interesowały i wolałam żyć sobie sama, przespalam pewne okazje na fajne wypady etc. Pozdrawiam Cię serdecznie i jak najbardziej rozumiem.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>